Jaka była? Okłamywana, ignorowana, oszukiwana, przydatna tylko wtedy, gdy jej potrzebują. Nie może się otworzyć, bo jej druga połowa - miłości, przyjaźni, szczęścia - może poczuć się zagrożona bądź dotknęta. Wśród ludzi samotna, depresyjna, być może wymagająca od siebie za dużo. Czuje, że za jej plecami dzieje się inne życie. Płacze, ale tak, by nikt nie wiedział. Uśmiecha się w większości dla tłumów. Za bardzo dba o swój wizerunek w oczach drugich. Chce walczyć o swoje, chociaż często nie ma sił. Ma problemy, którymi nie chce się dzielić, bo to zadręczyłoby innych. O sobie myśli na końcu, co być może prowadzi ją w dół. Opanowuje swą złość i nienawiść. Ale kiedyś nie wytrzyma tych kłamstw, oszustw, niedomówień, obrabiania za plecami - dosłownie, bądź w przenośni. Bo zdaje sobie sprawę, że esemesem można zranić. Nawet takim, którego nie widzi. Ale wie, że ten gdzieś krąży w eterze i ląduje niedaleko. Wie, że może się to okazać tragedią. Dla niej. Albo dla tych, którzy się tego najmniej spodziewają.
Kim ona jest?
Czy to osoba, która mijam na korytarzu na uczelni bądź w empeku?
Czy to ktoś mi bliski?
To osoba, która wie, że to, co się dzieje dokoła niej, jest tylko pozorem.
I już szuka rozwiązania.